Ta strona stosuje pliki cookies. Poczytaj co to jest w polityka cookies
portal dla dzieci, dla rodziców
Dla rodziców


Artykuły do przedruku

Zostań redaktorem
Jeśli piszesz wartościowe artykuły, chcesz wypromować samego siebie...

kliknij tutaj!  




nauczycieli Rozwój duchowy dzieci

dziecko Skoro Bóg jest dobry to skąd na świecie jest cierpienie?

    Czy Bóg stworzył cierpienie? To jest dopiero pytanie! W tym mieści się też pytanie jaki jest Bóg. Zamiast odpowiedzi zapraszam Was w małą podróż.

      Bóg dawno temu stworzył świat, piękny pełen dobra. Nie było w nim cierpienia. Pewnego dnia zbuntował się piękny anioł a któregoś też dnia zbuntowali się ludzie. Na ziemi powstał grzech. Zerwana została łączność z Bogiem. Nie wiadome stało się co trzeba robić, by było dobrze. Wraz z grzechem na świat weszła śmierć i cierpienie.

Dobrze zatem rozumiejąc cierpienie powstało przez grzech... Nie można zatem Boga oskarżać o cierpienie. Człowiek tracąc z Nim łączność utracił światło jak omijać cierpienie.

Czy cierpienie jest czymś złym?

    O tak! Cierpienie jest złem. Gdyby cierpienie było czymś dobrym to w niebie krew lała by się strumieniami a aniołowie i ludzie wyszukiwaliby sposobu, by sobie i innym zadać ból. Tak przecież nie jest.

Ojciec Pio powiedział kiedyś, że chciałby, by całe cierpienie zniknęło z ziemi...

Skoro Bóg jest dobry to skąd na ziemi pojawiło się cierpienie? To bardzo proste - przez grzech.

Piękny świat, który wydaje się być utopią

     Bóg stworzył świat piękny i gdybyśmy szli za jego głosem jestem przekonany o tym, że na świecie nie byłoby cierpienia. Jak to możliwe?

Świat byłby piękną wspólnotą zanużoną w miłości. Nikt nie czyniłby nic złego więc nie raniłby nikogo i nikt nie musiałby cierpieć. Rozwój byłby niesamowity, bo nie byłoby sprzeczności jakie widzimy nieraz u naukowców. Każdy skupiałby się na prawdzie i prawdziwej pomocy innym.

Nawet gdyby ktoś zachorował, choć niektórzy twierdzą, że święci nie chorują ale gdyby nawet tak się stało to wszyscy zatroszczyliby się by pomóc tej osobie i szybko znaleźliby pomysł jak to zrobić, bo mieliby światło od Boga.

Gdyby nawet mimo tego ktoś zachorował to wielka modlitwa wielu świętych z pewnością dokonałaby cudu.

Żadne zwierzęta nie odważyłyby się nas zaatakować, bo widziałyby światło Boże w nas podobnie jak to było u św. Franciszka.

Nie byłoby powodzi, bo ludzie nie budowaliby się w miejscach zagrożonych a te zagrożone poprawialiby, by nadawały się do bezpiecznego użytku regulując rzeki według najnowszej wiedzy.

Nie musielibyśmy pracować, pracowałby na nas roboty a my wykonywalibyśmy tylko prace, które lubimy.

Możnaby to rozważanie dalej ciągnąć w nieskończoność więc może na tym przykładzie zakończę.

Jaki jest sens tych wywodów?

     W tej chwili może rodzić się pytanie po co to wszystko przytaczam skoro i tak zło istniało na ziemi i będzie na razie istniało dalej. Czy mają jakikolwiek sens te rozważania?

Oczywiście, że mają, inaczej nie traciłbym ani mojego ani Waszego czasu. Otóż gdy zobaczymy jak dobry jest Bóg i że sprawcą tego chaosu na ziemi nie jest On ale grzech to wtedy możemy do naszego Ojca Niebieskiego z otwartymi rękami przyjść i odrzucić wszelkie pretensje do Niego, że mnie coś złego spotkało i wyrazić raczej postawę: "Boże, pomóż! Wiem, że to nie Twoja wina, że teraz cierpię ale proszę Cię, byś mi/nam pomógł, bo Ty jesteś wszechmogący". Mogę z całą pewnością przylgnąć do Niego bez żalu do Niego jaki mógłbym do Niego żywić, gdybm myślał, że to On jest sprawcą ciosów jakie na mnie spadły.

Drugim bardzo ważnym aspektem tego myślenia jest to, że im bliżej będę Boga tym więcej będę rozumiał i mniej cierpienia będę rozsiewał dookoła i zbliżał nas wszystkich do tego idealnego świata bez cierpienia.

Trzeba mieć jednak świadomość tego, że to nie oznacza, że przestanę cierpieć. Nie. To dlatego, że nieraz skutki grzechów potrafią się kumulować latami nie w sensie winy, bo ona jest nam odpuszczona w spowiedzi ale w sensie negatywnych skutków psychiki, która została zraniona w dzieciństwie lub później.

Jest takie powiedzenie: "Bóg przebacza zawsze, człowiek czasami a natura nigdy". Gdy zatem ktoś kradł przez całe życie lub oceniał innych negatywnie to trudno jest oczekiwać, że w jednej chwili po powrocie do Boga stanie się idealny. Ta przemiana może ciągnąć się latami niestety.

Cierpimy też z powodu grzechów ludzi obok nas żyjących. Czasami ktoś kto rezygnuje ze zła może dalej odczuwać presję otoczenia, które dalej siedzi w tym bagnie, by dalej źle czynić, żyć jak oni. W pewnym sensie staje się dla nich wyrzutem, solą w oku.

Podsumowanie

   Pamiętajmy jednak, że cel jest jasny, Bóg jest dobry i nie chce, by człowiek cierpiał a to sprawia, że my czy nasze dzieci z pełną ufnością możemy do Niego przyjść i nie bać się Jego, bo On na pewno nas nie skrzywdzi. Bez tego nie może być relacji pełnej przyjaźni podobnie jak dziewczyna zakochana w chłopcu nie będzie do niego lgnęła gdy nie będzie się czuła przy nim bezpiecznie. Myślę, że nie da się kochać Boga, który chciałby się mścić na nas i jeśli tak o nim myślimy to nie dziwne, że ciężko jest wypełnić przykazanie: "Będziesz miłował Boga swego z całego serca swego, z całej duszy swojej...".

Ważne jest też to, że odtworzenie świata sprzed grzechu pierworodnego wydaje się być bezcelową utopią to jednak zbliżając się do Boga przybliżamy innym ludziom taki właśnie świat pełen dobroci, bez cierpienia. Takim działaniem zmniejszamy jego ilość w tym świecie.

To wszystko musi się odbywać nie z przymusu, jakieś na siłę chodzenie do kościoła lecz dlatego, bo ja się dobrze przy Bogu czuję i, że go naprawdę kocham i chcę z Nim przebywać podobnie jak chce się przebywać z przyjacielem czy też chłopak pragnie spotykać się ze swoją dziewczyną. Nikt ich przecież do niczego nie zmusza.

Wyznacznikiem wiary jest radość: "Uradowałem się, gdy mi powiedziano. Pójdziemy do domu Pana...", bez takiej relacji nasza wiara jest marna. Bo jak nie kochać Kogoś kto zawsze jest po naszej stronie? Jak nie cieszyć się ze spotkania z największym Przyjacielem znacznie większym niż ja sam dla siebie...  Zobacz podobne arytkuły:

dzieci Droga dobra i zła - wskaż dziecku właściwą

             czytaj więcej...

dzieci Jak tłumaczyć dzieciom przykazania?

             czytaj więcej...

dzieci Gdy dziecko się nie pomodli to traci opiekę?

             czytaj więcej...

dzieci Kiedy cierpienie jest potrzebne?

             czytaj więcej...

dzieci Czy Bóg za dobro wynagradza a za zło karze?

             czytaj więcej...

dzieci Czy Bóg chce, byśmy tu cierpieli, by zasłużyć na niebo?

             czytaj więcej...

dzieci Bóg koncentruje się na wieczności

             czytaj więcej...

dzieci Wspólnota dla dziecka

             czytaj więcej...

dzieci Czy da się żyć dobrze bez Boga?

             czytaj więcej...

dzieci Jak Bóg daje wolność człowiekowi - Obraz Boga

             czytaj więcej...

dzieci Jaki masz obraz Pana Boga?

             czytaj więcej...

dzieci Jak walczyć z chciwością?

             czytaj więcej...

dzieci Dlaczego rozwój duchowy jest taki ważny?

             czytaj więcej...

dzieci Jak przekazać wiarę dziecku?

             czytaj więcej...

dzieci Czy przykazania Boże nas ograniczają?

             czytaj więcej...

dzieci Szatan istnieje naprawdę

             czytaj więcej...

dzieci Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie i nie przeszkadzajcie im"(Łk 18,16), czyli o wychowaniu religijnym w rodzinie

             czytaj więcej...

dzieci Jak postępować z niesfornym dzieckiem w Kościele

             czytaj więcej...

dzieci Przekaz wiary w rodzinie

             czytaj więcej...
Ciekawe produkty

Polityka prywatności | Reklama | Współpraca | Partnerzy | Kontakt

Książki dla dzieci, plecaki, buty
copyright © Dla-Dzieci.com.pl - wszystkie prawa zastrzeżone