Gdzie szukać autorytetów
Ważnym zadaniem dorosłych w procesie wychowania swoich dzieci jest ukazanie im, jak mają postępować, czym jest dobro a czym zło, jakimi zasadami powinni się w życiu kierować. Jest to trudne zadanie, lecz właściwe go wypełnienie daje nam satysfakcję, jeśli wychowamy "dobrego człowieka", a w razie "zejścia naszej pociechy na złą drogę", przynajmniej poczucia, że zrobiło się wszystko co w naszej mocy było możliwe.
Gdzie szukać wzorców? W jaki sposób ukazywać właściwe postawy i zachowania dzieciom? Najlepiej poprzez własny przykład. Dziecko powinno widzieć w rodzicu autorytet i wzór godny do naśladowania, najczęściej jest tak, że matka lub ojciec są nimi tylko w okresie dzieciństwa, na zasadzie odwzorowywania cech charakterystycznych dla mężczyzny i kobiety, później w miarę jego dorastania, wzorce czerpane są ze środowiska szkolnego czy podwórkowego nie zawsze są to jednak dobre wzorce. Ale czy tak musi być? Czy musimy przestawać być atrakcyjnymi dla naszych dzieci? NIE! To od nas zależy, od tego jacy będziemy, czy autentyczni w tym co robimy, czy prezentujący postawy względem swoich bliskich i innych ludzi, które są godne naśladowania, nie jest to wcale łatwe, dlatego można też wspierać się i szukać pozytywnych wzorców i postaw godnych naśladowania, które za takie zostały uznane przez kościół. Życiorysy świętych są dobrym sposobem na "przemycanie" dziecku dobrych wartości. Często może nawet nie wiemy, ale gdzieś obok nas przy kościele znajduje się wypożyczalnia książek lub kaset i płyt CD o treściach chrześcijańskich, opowiadające np. o życiu Świętych.
Oglądanie filmów i czytanie literatury katolickiej, nie tylko ukazuje i dostarcza nam informacji na dany temat, ale inspiruje i zachęca do tego, aby stawać się takimi jak nasi bohaterowie z filmu czy książki - lepszymi - bo widzi się, że jest to możliwe, nie ma już tu mowy o suchych słowach "bądź dobry dla bliźniego, nie czym nic złego drugiemu" - to wydaje się takie niemożliwe w dzisiejszym świecie, w którym liczy się pieniądz, sława czyli przysłowiowe "mieć" a nie "być" a jednak...
Dzisiejsze bajki i książki, które proponuje się naszym dzieciom m.in. Harry Poter" dla chłopców czy "Witch" dla dziewczynek, pokazują jedynie coś, co nie jest możliwe do spełnienia w rzeczywistości: magia, czary, wróżby - co niektórzy bardziej przewrażliweni, mówią że to furtka dla okultyzmu! Czy mają rację? Lepiej się o tym nie przekonywać szczególnie na własnych dzieciach i proponować im coś co jest sprawdzone i wie się, że jest na pewno dobre i nie przyniesie im szkody :)) np. Św. Laura, Św. Tereska od dzieciątka Jezus, Św.Dominik Savio, Franciszek i Hiacynta Marto i wiele innych postaci które choć żyły zaledwie po kilkanaście lat zasłużyły sobie aby się na nich wzorować.
